środa, 19 marca 2014

Lalkowo- suknia malowana :)

Wieki już nic nie zamieszczałam, ale nie za bardzo miałam co. Nie chcę tu dodawać wszystkiego. Szyję cały czas- oczywiście, ale na razie tylko dla lalek. Dla siebie nic obecnie nie szyję, bo gubię kilogramy ^^
Chciałabym wam pokazać jedną z moich (wg mnie) najlepszych sukienek :)
Szyłam ją na zamówienie już w styczniu, ale obiecałam, że do 18 marca nigdzie nie zamieszczę zdjęć. Czas minął, więc moje fotki mogą ujrzeć światło dzienne ^^
Pomimo pewnych początkowych obaw nad suknią pracowało mi się bardzo przyjemnie. Aż byłam zdziwiona :)
Suknię szyłam z tafty w kolorach- fiolet i róż. Materiał malowałam. Potem trochę innych zabiegów i oto suknia :)



6 komentarzy:

  1. "Materiał malowałam. Potem trochę innych zabiegów i oto suknia :)" - OMG!!! Ja mam chyba ograniczoną wyobraźnię, bo jak patrzę na Twoje twory lalkowe to ja nigdy nie wymyśliłabym takich cudności! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po latach szycia różne pomysły przychodzą do głowy. Trochę też trzeba eksperymentować. Na szczęście dziewczyny nie protestują :D

      Usuń
  2. fantasmagoryczna opowieść o woni irysów lekko przetykana trzepotem skrzydeł

    OdpowiedzUsuń